Kawały i dowcipy o Jasiu

Baca wprowadził swoją…

Baca wprowadził swoją teściowa na szczyt Giewontu i mówi do niej:
– Słuchoj mnie kobito. Mój dziadziuś swoją teściową w Dunajcu utopił,
mój tatuś swoją teściową ciupaską zaciukał, a jo Cie kobito puscom wolno…

Przychodzi baca do spowiedzi: -…

Przychodzi baca do spowiedzi:
– Proszę księdza, zgrzeszyłem.
– Jak, synu?
– Szedłem sobie przez łąki i zobaczyłem piękną damę.
Podkradłem się, przewróciłem ją, no i długo…
– To wielki grzech, synu.
– To jeszcze nic. Na wszystko patrzyli jej rodzice, bracia, siostry, ciotki, wujowie, kuzynostwo i sąsiedzi.
– Jak to? I nic nie powiedzieli? – pyta ksiądz.
– Powiedzieli: Beeeeeeeeee.

Baca stanął przed sądem….

Baca stanął przed sądem.
Sędzia pyta:
– Czy to wy zabiliście swojego sąsiada?
– Tak
– A czym zabiliście?
– Gazetą
– A co było w tej gazecie?
– Nie wiem nie czytałem.

Turystce pod Nowym Targiem…

Turystce pod Nowym Targiem zepsuł się samochód. Młody baca pomógł jej naprawić. Po naprawie zaproponowała zapłatę w naturze. Po fakcie rozmarzona turystka mówi do bacy:
– Baco! Wy chyba jesteście najlepszym kochankiem w okolicy!
– Eee, nie. Mój szwagier lepszy
– Dlaczego?
– Za młodych lat przelecielim wszystkie baby we wsi, a jak brakło to złapalim niedźwiedzicę w lesie i też żeśmy przelecieli.
– No i co?
– Potem przez rok szwagrowi miód przynosiła.

Turyści przyjechali w góry i…

Turyści przyjechali w góry i postanowili przenocować u bacy. Wieczorem gdy kładą się spać mówi Baca:
– Ja się kładę w środku a wy na boki.
Rano turysta się budzi i mówi do drugiego turysty:
– Ty, w nocy mi ktoś konia walił.
Na to drugi:
– No mi też.
Baca się budzi i zaczyna mówić:
– Ale sen miałem… taaaka lawina mnie goniła, a ja uciekałem i taaak kijkami machałem…

Idzie baca na dwór za…

Idzie baca na dwór za potrzebą. Wraca calutki mokry. Gaździna się go pyta:
– Józwa, desc podo?
– Ni… ino halny wieje.

– Baco, macie w waszej…

– Baco, macie w waszej miejscowości jakieś atrakcje dla turystów?
– Mieliśmy, ale niedawno wyszła za mąż.

Baca popił na imieninach i na…

Baca popił na imieninach i na drugi dzień na kacu poszedł doić krowę. Mówi do niej:
– Oj krasula jak mi się nie chce ciebie doić.
A krasula się obraca i mówi:
– To ty trzymaj za cycuszki, a ja będę podskakiwać.

Stoi baca na jednym brzegu…

Stoi baca na jednym brzegu Dunajca, a góral na drugim. Baca drze się:
– Głęboka?!
Ale góral nie dosłyszał, bo Dunajec okropnie szumiał, więc mówi:
– To nie Oka, to Dunajec!
Na to baca wchodzi do wody, prąd go porywa, ledwo żywy wychodzi na drugim brzegu. Po chwili podchodzi wściekły do górala i mówi:
– Ja ci k*rwa dam do jajec!

Miesza baca kijem w…

Miesza baca kijem w szambie.Podchodzi do niego przypadkowy przechodzień i pyta:
– Czego baca tam szuka?
– Marynarka mi wpadła.
– No, ale po co panu ta marynarka, skoro ona cała w gównie teraz?
– No, ja wiem, ale kanapki w kieszeni były.

1 2 3 5